Widzisz rybko? Zawsze jest jakieś wyjście!

Dory to wielkooka ryba – niebieski pokolec królewski, która mniej więcej co 10 sekund wszystko zapomina. Jedyna rzecz, która utkwiła w jej pamięci to, że w jakiś sposób została oddzielona od rodziców jako dziecko. Z pomocą swoich przyjaciół Nemo i Marlina, Dory wyrusza na epicką przygodę, aby ich odnaleźć. Ta podróż przenosi ją do Instytutu Oceanografii, gdzie leczone są różnorodne gatunki morskie. Po drodze nasza bohaterka spotyka cały zestaw zupełnie nowych, często zabawnych i zawsze życzliwych osobowości. Dory wie, że ponowne złączenie jej rodziny nastąpi tylko wtedy, gdy to ona uratuje mamę i tatę z niewoli.

Udostępnij artykuł lub polub go!

Przemyślany, poruszający i inspirujący

Jeżeli oglądaliście „Gdzie jest Nemo?”, to bajka „Piskalak” wyświetlanym bezpośrednio przed.

„Cały wielki świat stoi przed tobą otworem”

Nic nie oddaje lepiej sedna tego filmu, niż kochana postać bohaterki. Dory przedstawiona w swoim wczesnym dzieciństwie, a do tego głos dziecka w polskim dubbingu, to chyba najsłodsze rybie dziecko, jakie można było kiedykolwiek zobaczyć na dużym ekranie.

Sama historia nie należy do najbardziej oryginalnych w świecie kina. Wpisuje się to w (pozytywny) klimat charakterystyczny dla Pixar i ostatecznie tworzy niezwykle satysfakcjonujący obraz.

Słabszym elementem narracji są żarty oraz realizm sytuacji. Czasami się sprawdzają, a innym razem nie. Na szczęście w filmie brak jest, jak to ujął Tata Potwora: humoru toaletowego.

„Nie ma nic fajnego w planach”

Ogólnie rzecz biorąc, jest to bardzo dobre kino familijne, które niesie mocne przesłanie dotyczące podstawowych wartości takich jak: wytrwałość, miłość, rodzina oraz przyjaźń.

Chcecie mojej rady?

Koniecznie zobaczcie ten film, najlepiej całą rodziną, zostawiając wcześniej swoje oczekiwania w domu. Bawcie się dobrze i nie gadajcie! …a nie będziecie rozczarowani.

Skład Dobrych Wartości docenia współpracę z siecią kin HELIOS. Ich wsparcie pomaga nam w publikowaniu wartościowych treści. Dziękujemy!

Podziel się tym artykułem!

Nazywam się Dominik i jestem założycielem Składu Dobrych Wartości. W pracy na blogu korzystam z własnego doświadczenia, a moja rodzina jest moim poligonem.
W tworzeniu zabawek i wymyślaniu gier i zabaw inspiruje mnie obserwowanie przypadkowych przedmiotów. Przeważnie nadających się do recyklingu lub jak mówią inni – zwykłych śmieci ;)
Koniecznie napisz do mnie, jeżeli masz jakieś pytania